Sobotni lunch z siostrami miał być dla niej okazją do nadrobienia zaległości w kontaktach ze starszymi siostrami i wyściskania małego Milesa. Odkąd Sutton i Blair wyszły za mąż i zaczęły powiększać rodziny, nie były już tak dyspozycyjne jak kiedyś. Cieszyła się ich szczęściem, ale to uświadomiło jej, że jej grono przyjaciół składało się głównie z sióstr. Poza tym miała tylko pracę… co było żałosne






