Agent Rogers stał w holu Romana i Blair, a jego obecność była niepożądana mimo niepozornego przebrania dostawcy.
"Skąd wiedziałeś?" – zapytał Roman, a w jego głosie pobrzmiewała napięta podejrzliwość.
"Kiedy na amerykańskiej ziemi zostaje porwany członek zagranicznej rodziny królewskiej, Biuro zwraca na to uwagę" – odpowiedział Rogers, wchodząc głębiej do domu. "Zwłaszcza gdy w grę wchodzi pewna r






