Gdy tylko Blair wyszła na zewnątrz, poczuła się lżejsza. A może to była po prostu rzeczywistość tego, co właśnie się wydarzyło.
Stało się. Laura i Dan właśnie zostali zdemaskowani.
Uderzyło w nią zimne powietrze, ale ledwie to poczuła. Roman szybko wyprowadził ją z tego domu, a jego uścisk był opiekuńczy. Wręcz zaborczy.
Nie sprawiało to, że czuła się kontrolowana, a jedynie bezpieczna i pożądana






