~ KATALEYA ~
Posyła mi piękny uśmiech, od którego aż kręci mi się w głowie, po czym gładzi mnie po policzku.
– Czy ten cabrón nie ma zamiaru się tu pojawić? – pyta Enrique, lekko marszcząc brwi i zerkając na Tatę.
– Skontaktowałem się z nim przez łącze myślowe. Zaczynaj, będzie tu dla swojej siostry. – Głos Taty jest ponury i wiem, że jego irytacja jest skierowana na Dantego.
I po raz kolejny zako






