~ ENRIQUE ~
– Na pozycje! – grzmię, a mój głos jest stabilny i potężny mimo pełzaczy, które wylewają się ze szczeliny, jaka otworzyła się pod naszymi stopami, niczym tysiące pająków zmuszonych do ucieczki.
»Mi Amor, nic ci nie jest?« – pytam przez więź myślową, nie mogąc jej dostrzec.
»Wszystko w porządku. Dziękuję, że pytasz, mój drogi przeznaczony« – odpowiada, a w jej głosie wyraźnie słychać ra






