~ ENRIQUE ~
Kataleya, Benigno i Antonio stają przede mną.
– Enrique! – krzyczy Kataleya. – Wszystko w porządku?! – Zamachuje się mieczem na jednego z nich, ale w przeciwieństwie do reszty, ci są dobrze wyszkoleni i sprawnie robią unik. Wydaje z siebie mrożący krew w żyłach ryk, który zdaje się uderzać w każdy zakamarek naszych dusz. Czuję w ustach smak krwi.
– Ostrożnie! – warczy Alejandro, po czy






