~ KATALEYA ~
– Dobra, szpital jest zabezpieczony – mówi Raihana. – Upewniłam się, że cała tarcza ochronna przebiega od fundamentów budynku w górę. Tylko moja śmierć może to zniszczyć. Jej pewność siebie przyprawia mnie o dumny uśmiech i pozwala podążać przed siebie w dążeniu naprzód z uniesioną dłonią a u boku z obijającymi o grunt rozbłyskami lśniącego różu wprost wypychającym mrok na obrzeża aur






