Joshua zacisnął zęby, powstrzymując uczucie głębokiego upokorzenia.
Po chwili grubas otrząsnął się z bólu. Wzbierała w nim furia. Chwycił ze stołu butelkę po winie, nadepnął stopą na głowę Joshuy i groźnie zamachał butelką.
"Ty mały gnoju, nie znasz swojego miejsca, co? Śmiesz podnosić na mnie rękę. Jeśli cię dzisiaj nie wykończę, to możecie nazywać mnie inaczej!"
Mimo szczupłej budowy, Joshua wal






