Margaret odchyliła się do tyłu na swoim fotelu z palisandru, a jej palce delikatnie pocierały pęknięcie wzdłuż krawędzi filiżanki.
Po tym, jak wcześniej rozbiła swoją filiżankę, zmieniła ją na tę – zapasową, ale nie jej ulubioną.
Elaine stała trzy kroki dalej, a rąbek jej białej aksamitnej sukienki w kolorze półksiężyca był pomięty od jej mocnego uścisku. Łagodny wyraz jej twarzy jeszcze nie znikn






