Błyskające na korytarzu czerwone i niebieskie światła nagle rozbiły ciepłe, żółte światło w pokoju hotelowym. Zmieniające się barwy przenikały przez żaluzje, rzucając rozproszone cienie na usłany śmieciami dywan.
Junia osunęła się na podłogę, desperacko wbijając paznokcie we włókna dywanu. Resztki proszku wciąż tkwiły pod nimi.
W chwili, gdy usłyszała, że Joseph dzwoni na policję, w jej głowie zas






