Tymczasem w posiadłości Summersów, Caius siedział na kanapie, z twarzą tak pochmurną, jakby lada chwila miała wybuchnąć burza.
Roderick stał z boku, ledwo śmiąc oddychać.
"Żałosna dziewczyna! Po prostu żałosna!" - krzyknął Caius.
Caius uderzył pięścią w stolik do kawy, sprawiając, że woda wylała się z filiżanki z herbatą.
Caius krzyknął: "Nawet jeśli została wrobiona, dlaczego to musiała być ona i






