(Z perspektywy Seraphiny)
Czekałam cierpliwie, gdy Brady zamilkł. W tym momencie tej historii nie wiedziałam już, co myśleć, i bałam się, w jakim kierunku podąży ta opowieść.
Brady nie trzymał mnie długo w napięciu.
– Evelyn była wniebowzięta na wieść, że jesteśmy sobie przeznaczeni – kontynuował Brady – i ogromna część mnie również była z tego powodu szczęśliwa. Jednak dwudziestoletni ja wp






