(Z perspektywy Seraphiny)
Brady puścił moją dłoń i przeczesał włosy palcami.
– Słuchaj, Seraphino, proszę, pamiętaj, że teraz jestem innym człowiekiem. Nie mogę usprawiedliwić niczego, co się wtedy wydarzyło, i nawet nie chcę próbować. Byłem dupkiem i zdaję sobie z tego sprawę.
Pokręciłam głową. – Brady, już mi o tym wszystkim mówiłeś.
– Wiem. Chciałem to po prostu powtórzyć, żebyś o tym pam






