Pokręciłam przecząco głową, lekceważąc to. – Wszystko w porządku. Obiecuję. Jestem tu bezpieczna.
Sebastian westchnął. Wyglądał, jakby chciał coś powiedzieć, ale wiedziałam, że musi trochę pospać. Chwyciłam go za rękę i poprowadziłam w stronę sypialni.
– Tutaj. Połóż się. Porozmawiamy, kiedy się obudzisz.
Sebastian zdjął marynarkę i koszulę, wchodząc pod pościel do mojego łóżka. Odwróciłam się,






