„W porządku, Nyx. I tak nie sądzę, żebym dała radę ponownie otworzyć oczy. Albo mówić. Zbyt mocno boli”.
„Wiem, Seraphino. Przykro mi. Tak bardzo mi przykro. Obiecuję jednak, że się stąd wydostaniemy. Będziemy trzymać się naszego planu. Wytrzymaj dla mnie jeszcze trochę, dobrze?”
„D—dobrze”.
Trzy minuty później słyszę kroki, o których wiem, że należą do Nathaniela i mojego ojca.
„Co jej się stało?






