(Perspektywa Sebastiana)
Jest 11:37 rano, co oznacza, że pierwsze wydarzenie upamiętniające Gwendolyn jest już oficjalnie opóźnione o 37 minut. Mój ojciec wpada w panikę, ale nie może nic z tym zrobić. Nie ma mowy, żebyśmy mogli rozpocząć uroczystość bez brata i ojca Gwendolyn.
Na szczęście Nathaniel przekazuje mi przez łącze stada, że są w drodze. Przy odrobinie szczęścia zaczniemy to przedstawie






