Poczułam, jak Sebastian kręci głową. – Nie... uważam, że powinnaś. I chyba potrzebuję kolejnego przypomnienia.
Z tymi słowami Sebastian pochylił się i znów mnie pocałował. Tym razem iskry były jeszcze bardziej wyraźne. Zdecydowanie przybierały na sile.
****
– Pytanie trzecie. Jak udało ci się opuścić stado w dniu odrzucenia? Granice stada zostały natychmiast zamknięte, ale nikt nie mógł cię odn






