POV Kaelen
Musiałem oddać Lyrze szacunek za to, jak bezpośrednio poradziła sobie z tą niezręczną sytuacją. Ciągle mnie zaskakiwała. Była kobietą pełną sprzeczności – inteligentną i przenikliwą, a zarazem momentami zadziwiająco niewinną i naiwną.
Jednak w sprawach najważniejszych nie owijała w bawełnę. Mimo zdenerwowania w głosie, mówiła jasno, nazywając rzeczy po imieniu. Doceniałem to i, co dziwn






