POV Lyry
Wyraz gniewu na twarzy Varna był ewidentny – błysk czystej frustracji, który zastygł w jego zaciśniętej szczęce. Nad tłumem zawisła ciężka cisza, ten rodzaj milczenia, który rodzi znacznie więcej pytań niż odpowiedzi. Jeśli miał nadzieję uniknąć wzbudzania podejrzeń, poniósł spektakularną klęskę.
– Powiedziałeś, że chcesz nas zapewnić, iż nie będzie żadnych zakłóceń w handlu ani sojuszach






