Z perspektywy trzecioosobowej
W chwili gdy drzwi samochodu się zatrzasnęły, kierowca podniósł nieprzezroczystą przegrodę i wbił wzrok przed siebie, kierując się w stronę lotniska bez choćby jednego spojrzenia w tył.
W szczelnie zamkniętym wnętrzu tylnego siedzenia Aysel usiadła okrakiem na Magnusie, z rozchylonymi kolanami, twarzą do niego. Jej ramiona oplotły jego szyję; jego duże dłonie Alfy zac






