Z perspektywy trzeciej osoby
Krąg wilków powrócił do gabinetu, a ich kroki były ciężkie od podejrzeń.
Ponieważ zaangażowane strony odmawiały rozmowy, sprawę można było określić jedynie jako zwykły konflikt domowy.
Ale między partnerami, gdy już w ruch szły pazury, strona atakująca – linia krwi Zguby Cieni – musiała zostać uznana za winną.
James przyglądał się Magnusowi Sanchezowi głębokim, posępny






