POV Stella
Moje serce biło dziko w piersi. Czas zwolnił, gdy wyciągnęłam szyję w górę, by na niego spojrzeć. Zaschło mi w gardle, kiedy patrzyłam w jego srebrne oczy. Miał wyraźnie zarysowaną szczękę i ostre kości policzkowe, które ocieniał zarost. Miał krótkie, ciemne włosy, potargane, jakby przeczesywał je palcami. I to była jedyna rzecz, która była w nim miękka. Reszta była surowa, nieokiełznan






