POV Stella
Przez cały tydzień cały czas musiałam mieć się na baczności. Lauren okazała się być tak rozpieszczonym bachorem, że domagała się uwagi w każdej minucie, kiedy nie spała. A nawet i wtedy, gdy spała. Choć powiedziała mi, że następnego dnia udamy się na jakieś Próby Luny w wadasze wilkołaków, później poinformowała, że zostały one przełożone o tydzień. Bal Godowy nie był kryterium wyboru. B






