Sage
W skrzydle szpitalnym panuje teraz zbytnia cisza, a minęły już trzy dni od bitwy. Większość rannych powróciła do zdrowia, ich obrażenia wyleczyła ta moc, która tej nocy ze mnie wybuchła. Ale więź partnerów pulsuje pustką, która staje się tym bardziej niepokojąca, im częściej próbuję jej sięgnąć.
– Powinnaś więcej odpoczywać – protestuje główna uzdrowicielka, gdy zbieram swoje rzeczy, by wyjść






