Alaric
Czarne wizytowe ubranie wydaje się więzieniem, gdy wpatruję się w swoje odbicie. Uroczystości żałobne mojego ojca rozpoczynają się za godzinę, a ja wciąż nie potrafię zmusić się, by ruszyć z miejsca.
– Mój synu. – Głos matki zmusza mnie do odwrócenia się od okna, gdzie niewidzącym wzrokiem wpatrywałem się w gromadzący się w dole tłum. Wydaje się jakoś mniejsza; smutek sprawił, że jej zazwyc






