Sage
Ostatnie dni były wirem prywatnej radości wymieszanej z publiczną powagą. Nazajutrz rano po naszych zaręczynach Alaric zebrał matkę i siostrę w swoim gabinecie. Stałam u jego boku, gdy głosem chropowatym od emocji przepraszał za to, że opuścił je w ich wspólnej żałobie.
– Wyciągnąłem z jego nauk błędne wnioski – przyznał, trzymając matkę za ręce. – Na temat siły, na temat uczuć. Na temat rodz






