Alaric
Dni zlewają się w jedno, gdy jej ruja trwa w najlepsze – momenty pierwotnego posiadania, po których następują krótkie okresy jasności umysłu. W trakcie tych przerw opiekuję się nią z uwagą, która zaskoczyłaby tych znających jedynie Króla Likanów, a nie partnera. Przynoszę wodę, jedzenie, chłodne okłady na jej przegrzaną skórę – cokolwiek, by ulżyć temu, co znosi jej ciało.
Starożytne komnat






