– Powinniśmy wstawać – mówię niechętnie, po tym, jak pozwalałam sobie na trwanie w ramionach Alarica dłużej, niż zazwyczaj pozwalają nam na to nasze poranki. Lecz zbyt szybko ta chwila, w której napawaliśmy się naszą radosną nowiną, zostaje przyćmiona świadomością licznych obowiązków czekających poza naszą prywatną komnatą. – Rada wkrótce się zbierze.
Alaric warczy cicho, zacieśniając wokół mnie r






