Sześć miesięcy później
Światło księżyca wpada przez starożytne okna naszych prywatnych komnat, malując srebrne wzory na nagiej skórze Sage, która ubiera się do ceremonii. Przystaję w trakcie poprawiania mojego stroju wizytowego, na moment całkowicie urzeczony jej widokiem. Sześć miesięcy macierzyństwa i rekonwalescencji przemieniło ją – nie z powrotem w tę, kim była wcześniej, ale w kogoś nowego,






