Rok później
Poranne światło słoneczne wpada przez okna naszej sypialni, malując złote wzory na śpiącym ciele Alarica. Obserwuję go w tej rzadkiej chwili całkowitego odprężenia – potężne linie jego ciała miękną we śnie, a ciężar korony i królestwa zostaje na moment odłożony na bok. Moje palce śledzą srebrne znamię na jego szyi, mój znak przynależności, teraz tak samo trwały, jak ten, który on zosta






