Punkt widzenia: Amelia
Nie wiedziałam, jak daleko pobiegłam. Drzewa zlewały się w rozmyte smugi, a moje stopy piekły z bólu od stąpania po kamieniach i poskręcanych korzeniach leśnego podszycia. Mój oddech wyrywał się z piersi urywanymi sapnięciami, ale nie zatrzymywałam się. Chciałam tylko być sama, być z dala od każdego, kto sprawiał mi ból w sercu. Chciałam być z dala od niego. Z dala od tego w






