Amelia POV
Nie mogłam uwierzyć, że Felix tak bezczelnie kłamał prosto w twarz Alfy. Łzy płynęły mi z oczu, podczas gdy ból po jego policzku wciąż piekł mnie w skórę. Byłam tylko rozpłodówką omegą. I nie było żadnego powodu, by Alfa Leonardo, ani nikt inny w tej kwestii, miał mi uwierzyć. – Nie zrobiłam tego – wychrypiałam przez łzy. Musiałam spróbować, bo wiedziałam, że jeśli nie udowodnię swojej






