Leonardo POV
Ciało Amelii zwiotczało w moich ramionach. Jeszcze przed chwilą patrzyła na mnie tymi swoimi wielkimi, złotymi oczami — pełnymi strachu, pełnymi życia. Sekundę później opadła bezwładnie, a jej ciężar oparł się na mojej piersi.
Przeszył mnie ostry, zimny lęk. To było niczym ostrze wbijające się prosto w moją duszę. Zaparło mi dech, serce tłukło się o żebra, jakby miało z nich wyskoczyć






