Amelia POV
Biegłam przez ten sam ciernisty las pod rozświetlonym księżycem niebem. Cienie wysokich drzew gęstniały, pełznąc w moją stronę. Słyszałam wycie dochodzące z głębi kniei. Przerażona, ignorowałam wyczerpanie tylko po to, by przewrócić się na ziemię usłaną cierniami. Napięcie wokół mnie rosło i czułam się tak, jakby ścigały mnie ogary, ale poza cieniami nie widziałam absolutnie niczego.
Og






