POV Stelli
Wieczór nie mógł nadejść wystarczająco szybko. Przez cały dzień musiałam znosić marudzenie Lauren. Kiedy wychodziła na lunch, rozkazała mi, abym za nią nie szła ani nie schodziła na dół na posiłek, ponieważ zrujnowałabym jej reputację. Splamiłabym jej nieskazitelną osobowość. Zostałam więc w pokoju i polowałam na jedzenie w mini-lodówce. Znalazłam trochę orzeszków i colę. Musiało mi to






