Z perspektywy Amelii
Gdy noc stawała się coraz głębsza, pokój wypełniła cisza, przerywana jedynie słabym szumem liści za oknem i sporadycznym wyciem patrolujących wilków. Nie chciałam spać. A co, jeśli koszmary wrócą? Ciernie, krew, echa śmiechu, które zmieniały się w krzyki, to uczucie uwięzienia? A co gorsza, co jeśli będę krzyczeć przez sen? Leonardo by mnie usłyszał. Pomyślałby, że jestem słab






