Amelia POV
— Pani Amelio! — powiedziała Vicky podekscytowanym głosem. — Szukałam pani od rana. Nie zje pani śniadania? Gdzie pani była? I dlaczego jest pani taka zaczerwieniona? Czy źle się pani czuje? Mam wezwać lekarza?
Bogini, tyle pytań! Mój mózg i tak już uległ spięciu po interakcji z Leonardo. Przygryzłam wargę. — Och, nie! Po prostu jest mi gorąco!
Vicky spojrzała na mnie, jakby wyrosły mi






