Athena właśnie odwróciła się, by wrócić do rezydencji, gdy rozległ się nagły tupot pośpiesznych kroków.
Uniosła wzrok i ujrzała pędzący oddział oficerów i żołnierzy, który całkowicie otoczył Gospodę Rozkoszy.
Prowadził ich mężczyzna w czarnych urzędniczych szatach. Jego spojrzenie było ostre i przenikliwe, gdy krzyknął: – Nikomu nie wolno wchodzić ani wychodzić! Wszyscy w środku, wychodzić na rewi






