Eloise i Henry wpadli w panikę na wieść o incydencie i rzucili się do skarbca.
Gdy zobaczyli szeroko otwarte wrota i puste skrzynie, Henry'emu pociemniało w oczach i omal nie zemdlał.
"Co... co tu się stało?"
Eloise kurczowo złapała się za pierś, a jej twarz pobladła. "Wszystko było w idealnym porządku. Jak to mogło zostać obrabowane?"
Odwróciła się do domowej służby i warknęła: "Mówcie! Kto to zr






