Po kilku latach rozłąki Fermin wciąż emanował elegancją.
Jego maniery były łagodne, a twarz zdobił uprzejmy uśmiech.
Gdy zobaczył Athenę, w jego oczach zalśnił cień zaskoczenia. "Ty jesteś Athena? Szybko, powstań."
"Dziękuję, Wasza Wysokość" - odpowiedziała Athena, podnosząc się i wyrażając wdzięczność.
Fermin przyglądał jej się przez chwilę, a na jego twarzy malowało się zdumienie. "Dlaczego mam






