Margaret spojrzała na nich dwoje, milczących, i parsknęła chłodno. "Co teraz? Zapomnieliście języka w gębie?"
Henry poczuł głęboki wstyd. Skłonił się przed Margaret i powiedział: "Nie, to nie tak. Już ukarałem Josepha, wysyłając go do obozu wojskowego, żeby zahartował swój charakter. Nie sprawi już więcej kłopotów."
"Tak, tak, proszę, uspokój się" - dodała pospiesznie Eloise, wiedząc, że wina leży






