Eloise zbeształa kamerdynera, sprawiając, że poczuł się niesprawiedliwie potraktowany.
"Lady Eloise, z-zrobiłem wszystko, co w mojej mocy" - kamerdyner zebrał się na odwagę i wydukał. "Próbowałem ich odesłać, ale otoczyli bramy posiadłości i odmawiają odejścia.
"Rzucają groźbami, przysięgając, że nie ruszą się stąd, dopóki nie odzyskają dziś swoich pieniędzy. Naprawdę nie miałem innego wyjścia, ja






