Twarz Eloise oblała się szkarłatem na słowa Ateny. Kiedy jej wzrok padł na posiniaczone i pokaleczone nadgarstki dziewczyny, wciągnęła gwałtownie powietrze, a w jej oczach zalśniły nieuronione łzy.
Eloise potrząsnęła głową. "Nie, wiem, jakim człowiekiem jest Matthew. Może i sprawia trochę problemów, ale nigdy by cię nie skrzywdził. Po prostu by tego nie..."
Ale reszta słów uwięzła w gardle Eloise;






