Ray posłał Michaelowi kpiący uśmiech, po czym opuścił zasłonę powozu.
Gdy powóz ruszył, Michael spróbował go ponownie zatrzymać, ale Willow przylgnęła do niego mocno.
Rzekła: "Michael, nie biegnij już za nią. Atena znalazła już swoje szczęście. Powinieneś się z jej powodu cieszyć."
Zaczerwienione oczy Michaela śledziły powóz, który toczył się coraz dalej i dalej, aż w końcu zniknął. Czuł się tak,






