W posiadłości Xanderów, gdy Atena weszła, Nelson przywitał ją ciepłym uśmiechem. – Panienko Ateno, nareszcie jesteś – powiedział.
Atena uśmiechnęła się przepraszająco. – Przepraszam, spóźniłam się. Ostatnio miałam urwanie głowy. To się więcej nie powtórzy.
Nelson posłał jej znaczący uśmiech. – W porządku.
Nie mógł nie zauważyć, jak bardzo Xander się zmienił, odkąd Atena zaczęła go odwiedzać – nie






