W obliczu działań Atheny, Fionę wypełniały skomplikowane emocje.
Chciała pomóc Athenie, ale przy tak ciężko chorym Cedricu nie mogła się oddalić.
Jedyne, co mogła zrobić, to bezsilnie patrzeć, jak Athena wychodzi z posiadłości księcia.
Nicolas jednak w ogóle się nie bał. Powiedział głośno: "Ona nigdy nie przestaje. Czy myśli, że pałac to jej podwórko i może tam wejść, kiedy tylko zechce? Jest tylk






