Wewnątrz Pałacu Cesarskiego.
W brązowej kadzielnicy w kształcie żurawia płonęła cenna ambra, a jej pachnący dym z gracją wirował w górę z dzioba ptaka.
Artur siedział królewsko na smoczym tronie, a jego władczy wzrok utkwiony był w Rayu, który klęczał na środku wielkiej sali.
Jego twarz była zroszona drobnym potem, a wyraz jego oblicza stanowił napiętą maskę tłumionego bólu.
Gdy w klepsydrze przes






