Wyraz twarzy Lizzie stopniowo pociemniał. Musiała przyznać, że po trosze podziwiała Raya.
Ale on zawsze traktował ją ozięble, co ogromnie ją irytowało.
Wszyscy inni mężczyźni robili wszystko, co w ich mocy, żeby jej się przypodobać.
Jednak Ray widział tylko Athenę, z dnia na dzień podążając za nią krok w krok niczym zakochany szczeniak.
Lizzie pomyślała z goryczą: „Co jest tak wyjątkowego w tej ni






