Atena zmierzała do Ogrodu Gruszy, gdy dogoniła ją Trina, marszcząc brwi w zakłopotaniu. "Panno Monson, naprawdę kazała pani tym ludziom żądać pieniędzy od posiadłości księcia? Czy oni w ogóle mają na to odwagę?"
Posiadłość księcia nie była zwykłym miejscem — był to wybitny szlachecki ród.
Zwykli ludzie rzadko stawiali stopę w urzędzie sędziego, a co dopiero w rezydencji księcia.
Gdyby ośmielili si






