Po tych słowach wszystkie oczy w sali zwróciły się na Atenę.
Niektóre błyszczały złośliwą satysfakcją, inne wyrażały zdezorientowanie pod zmarszczonymi brwiami, podczas gdy kilka ukazywało szczerą troskę.
Widząc, że Atena wciąż milczy, Alexandra ponagliła ją: "Mów dalej, nie krępuj się. Nie ukrywaj niczego".
Atena wstała z gracją i złożyła Alexandrze pełen szacunku ukłon. Spokojnym, zrównoważonym






